w wywiady

MadreArte, czyli podyktowane miłością.

Dziś specjalnie dla obecnych i przyszłych mam, postanowiliśmy przyjrzeć się dokładniej całej tej aurze matczynego świata i poznać kilka, niebanalnych taktyk, które pozwolą każdej kobiecie na odnalezienie chwili dla siebie. To wszystko tylko i wyłącznie, dzięki naszej ekspertce – Hannie Banaś. Jak o sobie mówi: „Apodyktyczna Defetystka. Maniakalna Choleryczka. "House Manager", koordynatorka domowego zoo. Z wykształcenia marketingowca. Z zawodu blogerka i biznes-mama.”

profilowe.jpg
Hanna Banaś

Haniu, dlaczego nazywasz siebie apodyktyczną defetystką i maniakalną choleryczką? Nie wierzysz w swoje „ja”?

Bo właśnie to jestem cała ja! Lubię się trochę rządzić i jestem raczej pesymistką. Poza tym jest we mnie trochę szaleństwa – jak na maniaczkę przystało i łatwo wybucham – zarówno złością jak i śmiechem. A tak naprawdę, to trochę tak z przymrużeniem oka, ale w każdej plotce jest przecież ziarno prawdy…

Czy pamiętasz kiedy w Twojej głowie zrodził się pomysł na założenie własnej firmy? I w jakich okolicznościach powstał blog O Matko WaRiatko! ?

Zaczęło się od bloga. Byłam w III trymestrze ciąży i już siedziałam w domu na zwolnieniu, ponieważ nie czułam się najlepiej – więc miałam dużo wolnego czasu. Pomyślałam, że jak spiszę to, co się dzieje, to nie będę musiała później sobie przypominać, jak moje koleżanki zajdą w ciąże i zaczną się pytać o rzeczy typu „kiedy pierwszy raz poczułaś ruchy dziecka?”.

Pomysł na własną firmę powstał, po zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Postanowiłam nie wracać do pracy i zostać w domu z dzieckiem. Blog rozwinął się na tyle, że mogłam zaryzykować połączenie opieki nad dzieckiem z własną działalnością, a dofinansowanie z urzędu pracy pomogło w rozszerzeniu działalności na sprzedaż ogrodniczek „GrowUp” oraz akcesoriów „HomeMade”.

screenshot-omatkowariatko.pl 2015-11-11 12-38-09.png

Dlaczego zdecydowałaś się na sprzedaż właśnie ogrodniczek dziecięcych, kubków oraz metryczek ręcznie robionych? Kto je tworzy?

Metryczki robię samodzielnie, według własnego projektu. Uważam, że jest to fantastyczna pamiątka. Kubki z moim logo zyskały zainteresowanie głównie wśród moich czytelników. Natomiast ogrodniczki są szyte w jednej z pomorskich szwalni, według mojego projektu. Mają być one odpowiedzią na bolączkę zbyt szybkiego wyrastania z ubrań przez małe dzieci.

GALERIA.jpg
Wojtuś w ogrodniczkach Grow Up

metryczka.jpgkubek.JPG
Ręcznie robiona metryczka oraz kubek z logiem "O Matko WaRiatko!"

A co za sobą niesie hasło sklepu „Madre Arte podyktowane miłością”?

Madre Arte w tłumaczeniu oznacza Sztuka Matki. I jest to sztuka, w którą wkładam całe serce. Uwielbiam projektować i pakować moje produkty dołączając ręcznie wiązane kokardki i dbając o każdy najmniejszy szczegół. Po prostu kocham to, co robię i myślę, że to widać.

I jest to sztuka, w którą wkładam całe serce.

Zdecydowanie! Gratuluję spełnienia sibie:) Wracamy do samego bloga. Czytamy, że „O Matko WaRiatko! Jest blogiem parentingowym, prowadzonym z dużą dozą auto-ironii.” Skąd ta ironia?

Chyba wynika po prostu z mojego charakteru. Wbrew pozorom jestem osobą bardzo wrażliwą i ironię traktuję trochę jako swoją tarczę. Poza tym humor powiązany z ironią pomaga uporać się z wieloma problemami, zwłaszcza w macierzyństwie.

screenshot-omatkowariatko.pl 2015-11-11 12-35-50.png

Chyba będę musiała wybróbować Twoją taktykę! A więc reasumując - wszystko kręci się wokół dzieci i matek. Na czym polega różnica między kategorią „O-ciążała” i „O-matko!”? A co z „#Top7”?

O-ciążała to wszystkie tematy związane z ciążą, o-matko z macierzyństwem, a #TOP7 to zazwyczaj krótkie, humorystyczne notki, które cieszą się dużym zainteresowaniem.

Rewelacyjne są także infografiki w dziale „O-ironio!”. Skąd pomysł na takie wpisy? Czy według Ciebie lepiej przekazują treści, które masz do opowiedzenia, a niżeli tradycyjny wpis blogowy?

Może nie tyle lepiej, co inaczej. Jest to fantastyczny dodatek do słowa pisanego. I wywołuje uśmiech na twarzy :)

plany na weekend.jpeg
Infografika "Plany na weekend"

Jak wygląda Twoja współpraca z firmami?

A dziękuję, całkiem nieźle :) Oczywiście pojawiają się wpisy sponsorowane, ale wszystko co reklamuję, uważam że jest warte takiej reklamy.

No to życzę dalszych sukcesów! W jednym poście napisałaś, „że są sytuacje, kiedy właśnie gry komputerowe ratują nam życie…”. I tak faktycznie jest również w Twoim przypadku?

Moje dziecko jest na tyle małe, że nie wykazuje jeszcze większego zainteresowania grami. Ale muszę przyznać, że poratowały nas podczas pobytu w szpitalu, gdy musiałam cały dzień utrzymać dwulatka w łóżeczku – co jest w zasadzie mission impossible.

screenshot-omatkowariatko.pl 2015-11-11 12-45-58.png

Blog funkcjonuje od marca 2014 roku, a więc dopiero 1,5 roku. Natomiast odwiedzin i komentarzy jest sporo. Jak udało Ci się zebrać tak szerokie grono czytelniczek? Bo pewnie większość z nich to kobiety...

Oczywiście kobiety! Głównie matki. Myślę, że potrafią odnaleźć siebie w moich postach. Chyba właśnie dlatego, że piszę szczerze i przedstawiam macierzyństwo takie jakie jest naprawdę. Nie wstydzę się swoich słabości i problemów.

A jakiś wierny czytelnik też znajduje się w gronie Twoich czytających?

Oczywiście – mój Szanowny Małżonek! Poza tym moi Przyjaciele, ale wcale niekoniecznie ojcowie :)

O co najczęściej pytają Cię czytelniczki?

Często pytają mnie o to, jak poradzić sobie z depresją poporodową oraz o poszczególne etapy rozwoju mojego dziecka.

Skąd czerpiesz inspiracje na bloga? Co z jego promocją?

Z życia. Z dnia codziennego. Z wnikliwej obserwacji rzeczywistości. A promują go głównie moje czytelniczki udostępniając moje wpisy. Poza tym zdarza mi się pojawić w gazecie lub radiu, współorganizuję również kiermasze, no i działam aktywnie w social mediach.

Wszędzie Cię pełno!:) Na koniec proszę więc o krótką zachętę dla wszystkich mam, by zakupiły Twoje dziecięce, kolorowe ogrodniczki! 

Ogrodniczki GrowUp mają za zadanie zapewnić wygodę dzieciom w okresie, w którym ta jest bardzo ważna. Ogrodniczki eliminują problem ciasnej gumki uciskającej małe brzuszki, a regulowane ramiączka oraz wywijane nogawki pozwalają na dłuższe noszenie. Tym sposobem oszczędzamy czas, energię i pieniądze na zakup kolejnych ubrań, w czasie intensywnego wzrostu naszego dziecka. Więc grzech nie kupić ;) Zapraszam do sklepu – www.madrearte.pl i na bloga – www.omatkowariatko.pl

No to zamawiamy! 
Dziękuję za wywiad!

Poprzedni wpis
Następny wpis

Komentarze

Aby dodać komentarz podaj dodatkowe informacje:

Popularne

Wybierz miesiąc