w wywiady

Hey You forever

Dziś będzie dość nietypowo, a to za sprawą fotografii sportowej, czyli próbie uchwycenia w jednym kadrze ruchu, stylu i emocji. O tym wszystkim opowie nam Roger Wanke, autor bloga Hey you, Roger Wanke Photography.

Roger Wanke.jpg  Roger Wanke2.jpg 

 Hey You1.PNG

Na wstępie zapytam kiedy zrodziło się twoje zamiłowanie do fotografii? Jak to się stało, że zacząłeś fotografować ludzi sportu?

hmm.. dobre pytanie! Tak naprawdę odkąd tylko pamiętam uwielbiałem pstrykać zdjęcia wszystkim co wpadło mi pod rękę, chociażby telefonem. Jednak zamiłowanie do zdjęć odkryłem dopiero po zakupie pierwszej lustrzanki jakieś 5 lat temu. Ludzie sportu zawsze byli mi bliscy. Sam uważam się za jednego z nich, a po odkryciu wcześniej wspomnianego zamiłowania, postanowiłem robić zdjęcia tym lepszym od siebie :)

hey you5.png

Hey you2.png

Większość Twoich wpisów blogowych dotyczy świata snowboarding’u oraz kitesurfing’u. Dlaczego obrałeś właśnie taki kierunek?

Snowboard od dawna był moją życiową pasją. To coś więcej niż tylko sport, to styl życia. Kite natomiast, mimo tego, że jest dla mnie czymś stosunkowo nowym, szybko stał się częścią mojego świata. Tak więc w odpowiedzi na Twoje pytanie, ja nie do końca obrałem taki kierunek. To po prostu wynika gdzieś z tego co robię w życiu.

Snowboard od dawna był moją życiową pasją. To coś więcej niż tylko sport, to styl życia.

Roger_Wanke_Photography6.jpg Roger_Wanke_Photography8.jpg
Roger_Wanke_Photography9.jpg Roger_Wanke_Photography10.jpg
Roger_Wanke_Photography26.jpg Roger_Wanke_Photography22.jpg
Roger_Wanke_Photography25.jpg Roger_Wanke_Photography24.jpg

Niełatwo jest połączyć pasję z pracą zawodową. Ty wpasowujesz się w to idealnie. Tylko pogratulować! Bardzo interesuje mnie jak pojmujesz swoją pracę. Czy jesteś w 100% freelancer’em czy może Twoja praca opiera się na kontraktach z firmami?  Udało mi się dociec, że współpracujesz głównie z firmami zajmującymi się organizacją wyjazdów i eventów, np. Snowmotion, Rock'n'ride czy Scandal.pl

Tak to prawda, przez ostatnie kilka lat spędziliśmy wiele wspólnych tygodni, a raczej nawet miesięcy w trasie. Do wymienionego przez Ciebie grona można dopisać jeszcze kilka firm takich jak RoninSnowboards, czy Event Academy z Moskwy. Jednak poza współpracą z organizacjami zajmującymi się wyjazdami, od jakiegoś już czasu sprawdzam się na innych płaszczyznach i miałem okazje robić zdjęcia dla takich marek jak RayBan, Melon Optics, Philips, YobaWear, Quiksilver, El Sole, Henkel czy Bayer. Obecnie nawiązałem regularną współpracę z Cydrem Lubelskim, wciąż jednak jestem w 100% freelancerem.

Różnorodności w Twojej pracy na pewno nie brakuje! Super! ;)
Po zdjęciach mogę wnioskować, że dużo większą część swojego życia spędzasz na walizkach, jeżdżąc po całej Europie.  Czy to poświęcenie zawodowe czy raczej zamiłowanie do tego, co robisz sprawia, że ustatkowane życie w jednym miejscu jest Ci obce?

Szczególnie teraz gdy do tego wszystkiego doszły jeszcze wyjazdy kajtowe, jeden sezon wręcz przeplata się z drugim i rzeczywiście plecak + śpiwór stały się nieodłączną częścią mojego ekwipunku. Myślę, że to połączenie obu wspomnianych przez Ciebie aspektów, jednak zdecydowanie to zamiłowanie do tego co robię bierze tutaj górę. 

Roger_Wanke_Photography30.jpg

Czy czujesz się już spełniony? Czy jednak Twoje ambicje nadal nie zostały zaspokojone? A może z każdym osiągniętym celem, stawiasz sobie nowy, bardziej wymagający?

Czuję, że się spełniam, szczególnie podczas swoich własnych projektów, gdy sam decyduję o tym, gdzie pojadę i co/ kogo będę fotografował. Jednak czy kiedykolwiek poczuje się spełniony?  hmm.. ciężko to stwierdzić. Zawsze jest coś, co można jeszcze zrobić, lub coś, co można zrobić lepiej. Wciąż jestem głodny nowych wyzwań i spragniony dalszego doskonalenia swoich umiejętności. Najważniejsze to wciąż iść do przodu.

Roger_Wanke_Photography2.jpg Roger_Wanke_Photography1.jpg
Roger_Wanke_Photography14.jpg Roger_Wanke_Photography4.jpg

Wciąż jestem głodny nowych wyzwań i spragniony dalszego doskonalenia swoich umiejętności. Najważniejsze to wciąż iść do przodu.

Tak trzymaj! Motywacja jest podstawą do osiągnięcia sukcesu. Twój blog to minimum treści i maksimum obrazu. Czy uważasz, ze zdjęcia mogą pokazać wszystkie myśli i emocje Tobie towarzyszące w chwili otwarcia migawki?

Jak mówi wszystkim znane powiedzenie “jedno zdjęcie jest warte więcej niż 1000 słów’. Jesteśmy w większości indywidualistami, każdy z nas ma prawo do własnej interpretacji tego co widzi. Czasem celowo ograniczam teksty do minimum, żeby pozostawić odbiorcy pełną dowolność w odbiorze tego co widzi. Gdy jednak chcę opowiedzieć konkretną historię, zdarza mi się dopełnić zdjęcia słowami, żeby podzielić się w pełni wszystkimi emocjami, które towarzyszyły mi w danej chwili.

hey you3.png

Teraz trochę techniki dotyczącej Twojego bloga. Skąd pomysł na wykorzystanie platformy tumblr? Czy polecasz ją innym? Szczerze mówiąc, nie jest ona powszechnie używanym narzędziem blogowym w Polsce.

Wykorzystanie platformy Tumblr było dość spontaniczne i przypadkowe. Zależało mi po prostu na tym, żeby mieć gdzie wrzucać zdjęcia w lepszej rozdzielczości niż ta, którą oferuje Facebook. Docelowo jednak pracuje nad swoją stroną, pod którą mam zamiar podpiąć nowego bloga gdy tylko będzie już gotowa. W między czasie Tumblr spełnia moje potrzeby i pozwala mi na sprawne umieszczanie w sieci nowego kontentu, a przy tym dotarcie do większej rzeszy odbiorców.

Właśnie - masz wielu fanów i osób śledzących Twoje posty. Na Facebooku to prawie 2, 5 tysiąca. Jak udało Ci się zdobyć taką popularność?

Niektóre z moich postów faktycznie generują bardzo duże zasięgi, nie uważam jednak 2,5 tys. osób lubiących mój fanpejdż za jakąś wyróżniającą się popularność. Od zawsze robiłem “swoje”.

Nigdy nie wkładałem zbyt wiele wysiłku w promocję tego co robię, choć uważam, że napewno dużą rolę odgrywa systematyka i jakość wrzucanego materiału. Cieszę się,  że zainteresowanie tym co robię wciąż wzrasta.

Coraz częściej spotykam się z miłą opinią na temat mojej pracy od całkiem przypadkowo napotkanych, pozytywnych ludzi, co sprawia, że gdzieś tam w środku szczerze się uśmiecham - dziękuję!

Coraz częściej spotykam się z miłą opinią na temat mojej pracy od całkiem przypadkowo napotkanych, pozytywnych ludzi, co sprawia, że gdzieś tam w środku szczerze się uśmiecham - dziękuję!

Dołączam się i ja!
Patrząc na Twoje zdjęcia, zdecydowanie mogę powiedzieć, że mają one duszę. To nie są zwykłe, pozowane fotografie, ale pełne głębi ujęcia. Jak to się dzieję, że potrafisz uchwycić każdy moment, niezależnie od tego, czy jest to obraz statyczny czy w ruchu?

hmmm..  Jak już wspomniałem każdy z nas jest inny i na swój sposób postrzega życie. Dla mnie życie jest zlepkiem różnych chwil, doświadczeń, odkryć, składa się ze wzlotów i upadków. Nieustannie towarzyszą nam jakieś emocje i właśnie to staram się uchwycić. Uwielbiam podróżować, obserwować świat i ludzi, rozmawiać z nimi, poznawać ich tok myślenia. Wiele można się dzięki temu nauczyć.
Być może to przekłada się w jakiś sposób na to, co robię.

Znalazłam również informację, że Twoje zdjęcia były publikowane na ramach magazynu Hiro.pl, czasopiśmie o deskorolce, snowboardzie i lifestyle’u. Czy możesz pochwalić się jeszcze innymi osiągnięciami?

Byłem mega pozytywnie zaskoczony gdy ukazał się krótki artykuł na temat mojej twórczości, wraz z załączonym portfolio na polskiej stronie RedBull’a. Miałem też okazję wygrać konkurs organizowany przez downdays.eu - chyba najlepiej prosperujący w tej chwili magazyn europejski o tematyce freeski. Zostałem też doceniony przez rosyjskie media dzięki mojej współpracy z riderem Alexandrem Volkov, po której ukazał się wywiad z moją osobą w Moskiewskim magazynie lifestylowym, a nasze zdjęcia zostały wykorzystane przez takie firmy jak Rossignol czy Anteater. Udzielałem się przy projekcie "Crew Movie Project", podczas którego zebraliśmy wiele dobrego materiału. Kilka zdjęć ukazało się później na organizowanej przez nas wystawie w Krakowie podczas ogólnopolskiej premiery filmu "Short Story About Bad Winter" i magazynie Freestyle.pl. Od 3 lat mam też przyjemność pojawiać się w moim ulubionym zlepku Triker Mag’a tak zwanym Photo Gifcie, który zawiera zdjęcia najlepszych fotografów sportów extremalnych w Polsce + kilka innych mniejszych i większych osiągnięć.

CREW - A Short Story About The Bad Winter (Trailer)

Jesteś doceniany! Widać w Twojej pracy ogromną pasję i zaangażowanie. Gratuluję takiego sukcesu! Czy pamiętasz jakąś szczególną sesję zdjęciową, która była dla Ciebie największym wyzwaniem?

Podczas robienia zdjęć sporów extremalnych przyzwyczajasz się do nowych wyzwań niemal za każdym razem, ciężko stwierdzić które jest największe, czasem robienie relacji z koncertu może okazać się wyzwaniem, ze względu na oświetlenie. Myślę, że największe wyzwanie wciąż jest przede mną :)

Gdzieś pomiędzy setkami fotografii, pełnych śnieżnego puchu i piasku, odkryłam kilka tradycyjnych sesji zdjęciowych. Dlaczego ich tak mało? Czy takie typowe tworzenie portretów nie jest Ci bliskie?

Nie lubię słowa “typowe”. Jeśli chodzi o portrety nigdy jakoś specjalnie ich nie unikałem, wręcz przeciwnie, z chęcią zrobiłbym ich o wiele więcej, szczególnie gdy w grę w chodzi jakiś pomysł, choć bardzo cenie sobie też czysty minimalizm. Myślę, że po prostu nie miałem tylu okazji do ich realizacji. Postaram się, żeby było ich co raz więcej.

Roger_Wanke_Photography21.jpg

Roger_Wanke_Photography20.jpg

Roger_Wanke_Photography19.jpg

Roger_Wanke_Photography18.jpg

I tego też Ci życzymy. Czy słowa Aarona Siskind'a: Photography is a way of feeling, of touching, of loving. What you have caught on film is captured forever(...), które widnieją na Twoim blogu, to słowa, które mają dla Ciebie jakieś specjalne znacznie?

Fotografia o której pisze Aaron Siskind, to ta, która sprawia mi najwięcej przyjemności. Fotografia podczas której możemy wyrazić siebie, swoją wizję, pokazać to, co kochamy podzielić się chwilą. Chwilą, do której w każdym momencie możemy wrócić, przenieść się w czasie i przeżyć to na nowo..

Hey You2.PNG

Już tak na koniec poproszę o krótkie, ale za to konkretne wyjaśnienie nazwy Twojego bloga: Hey You.

 “Hey You” to prowokacja, zaczepka, początek rozmowy. Każdy może zinterpretować, dokończyć tę frazę we własny sposób spędzając chwile na moim blogu, który jest dalszą częścią tego co mam do opowiedzenia :)

Bardzo sprytne zagranie! Dziękuję za wywiad.
Poniżej zamieszczamy kilkanaście wybranych przez Rogera zdjęć, którymi szczególnie chciał się pochwalić!

Roger_Wanke_Photography17.jpg
Roger_Wanke_Photography13.jpg
Roger_Wanke_Photography15.jpg
Roger_Wanke_Photography26.jpg
Roger_Wanke_Photography25.jpg
Roger_Wanke_Photography28.jpg
Roger_Wanke_Photography27.jpg
Roger_Wanke_Photography21.jpg
Roger_Wanke_Photography23.jpg
Roger_Wanke_Photography5.jpg
Roger_Wanke_Photography4.jpg
Roger_Wanke_Photography29.jpg
Roger_Wanke_Photography1.jpg
Roger_Wanke_Photography32.jpg
Roger_Wanke_Photography31.jpg
Roger_Wanke_Photography8.jpg
Poprzedni wpis
Następny wpis

Komentarze

Aby dodać komentarz podaj dodatkowe informacje:

Popularne

Wybierz miesiąc