w wywiady

To musisz wiedzieć o nieruchomości...

ach …czyli kolejny wywiad z blogującą firmą. Tym razem rozmawiamy z Biurem Nieruchomości Pepper House z Gdańska oraz jedną z autorek wpisów.

blogifirmowe.com: Nieruchomości to dość szeroki temat, jednak na blogu trudno znaleźć konkretne kategorie wpisów. Skąd taki pomysł na organizację treści na blogu?

Pepper House: Poruszamy tematy, o których w naszej opinii trzeba wiedzieć myśląc o kupnie, sprzedaży bądź wynajmie nieruchomości np. związane z nowymi inwestycjami deweloperskimi lub infrastrukturalnymi w naszym regionie oraz tematy merytoryczne, często wynikające z pytań i problemów prawnych lub podatkowych, przed jakimi stają Klienci naszego biura. Blog pełni rolę edukacyjno-informacyjną.

pepperhouse_blog.png

BF: Każdy wpis blogowy ma przynajmniej jeden komentarz, a więc ludzie Was czytają! Czy promujecie bloga w jakiś specjalny sposób?

PH: Nie prowadzimy żadnych specjalnych działań promocyjnych, chcemy aby blog bronił się sam. Zapraszamy na bloga przede wszystkim naszych Klientów, a oni z pewnością polecają go swoim znajomym i rodzinie.

BF: Zdradźcie nam, jaka jest główna grupa docelowa Waszego bloga? Do kogo w głównej mierze kierujecie swoje artykuły?

PH: Do wszystkich potencjalnych Klientów biur nieruchomości w Trójmieście, ale przede wszystkim do osób młodych stających po raz pierwszy przed pytaniem: „Czy, co i jak kupić bądź sprzedać?”

BF: Blogiem zajmują się dwie osoby, a dokładniej mówiąc - dwie redaktorki - Pani Aneta i Pani Alicja. Czy zostały one wytypowane do prowadzenia firmowego bloga? Czy to zgłosiły się na "ochotnika" ;) ?

PH: Obie zgłosiły się na ochotnika. Myślę, że warto podkreślić, iż Pani Aneta pełni jednocześnie funkcję Kierownika Oddziału i stąd ma bardzo dużo doświadczenie praktyczne na rynku nieruchomości.

Z racji tego, że Pani Aneta jest jedną z głównych autorek bloga, postanowiliśmy skierować kilka dodatkowych pytań właśnie do niej.

Aneta_Pogorzelska_pepperhouse_blog.jpg

BF: Pani Aneto, czy była Pani motorem twórczym całego przedsięwzięcia powstania bloga firmowego?

Aneta Pogorzelska: Sam pomysł na założenie i tworzenie bloga był pomysłem właścicieli biura nieruchomości, natomiast wspólnie nadaliśmy mu odpowiedni charakter. Ważne dla mnie było to, żeby na blogu znalazły się zagadnienia prawne, gdyż spora część klientów ma problem z uzyskaniem wiedzy na tematy czy też problemy stojące na drodze sprzedaży czy też zakupu nieruchomości.

BF: Bądźmy szczerzy – nie każdy nadaje się do takiej funkcji. Skąd u Pani zamiłowanie do pisania? Czy prowadzi Pani również prywatnego bloga?

AP: Może nie tyle co zamiłowanie do pisania, lecz do przekazywania i dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Lubię prowadzić szkolenia i uczyć nowych agentów jak i udzielać rad klientom, stąd pomysł, żebym robiła to publicznie, czyli na blogu Pepper House. Nie prowadzę swojego bloga, ze względu na brak czasu, natomiast nie wykluczam prowadzenia bloga w przyszłości, natomiast skierowanego do pośredników i agentów nieruchomości.

BF: Czy przekazywanie wiedzy za pośrednictwem bloga związane jest w jakiś sposób z Pani obowiązkami firmowymi?

AP: Nie czuję obowiązku, lecz jak wspominałam wcześniej, czuję potrzebę dzielenia się wiedzą, gdyż lubię to robić. Prowadzenie bloga to jak najbardziej przyjemność, szczególnie pod względem merytorycznym. Nie jestem humanistką, stąd delikatne błędy stylistyczne i literówki czasem się pojawiają w moich artykułach, za co przy okazji chciałabym przeprosić czytelników bloga ;)

BF: A skąd się rodzą pomysły na tak różnorodne tematy?

AP: Pomysły pojawiają się praktycznie każdego dnia. Muszę wręcz je zapisywać i pamiętać, o czym będę chciała napisać artykuł. Główną inspiracją są nasi klienci i sytuacje, które muszą rozwiązywać nasi agenci i ja sama. Doskonale wiemy, z jakimi problemami borykają się oni przy transakcjach i jakie pytania kierują do nas, a blog jest odpowiedzią.

pepperhouse_pinterest.png

Wracamy teraz z pytaniami do całego team’u Pepper House.

BF: Wpisy na blog.pepperhouse.pl są publikowane przynajmniej 2 razy w miesiącu, a więc bardzo regularnie. Pracy w biurze pewnie jest natłok, a jednak blog aktywnie działa. Skąd na to wszystko czerpiecie czas i pomysły?

PH: Tematów nie brakuje, bo obsługując tak wielu Klientów w biurze nieruchomości, co rusz odkrywamy coś nowego, ważnego, padają pytania itp. Jeśli chodzi o czas, to cóż, piszemy wieczorami, po godzinach pracy, ale chyba warto ;)

BF: Od jak dawna prowadzicie firmowego bloga i jaki jest jego główny cel?

PH: Bloga prowadzimy dokładnie od roku a nasze biuro nieruchomości istnieje raptem kilka miesięcy dłużej. Tworząc nową jakość w branży, nie mogliśmy pominąć tak ważnego kanału jakim jest blog. Oczywiście, przy okazji promujemy i utrwalamy naszą markę, ale przede wszystkim chodzi nam o szerzenie wiedzy na temat rynku nieruchomości i komunikację z Klientem. Jest wiele mitów i niejasności prawnych, niebezpieczeństw, ale także i szans oraz nowości, o których trzeba wiedzieć interesując się rynkiem nieruchomości. Bardzo często nasi Doradcy w rozmowie z Klientem odwołują się do naszych artykułów z bloga, ponieważ pytania i dylematy naszych Klientów się powtarzają. Bardzo często to nasi Klienci podrzucają nam również nowe tematy.

BF: Blog promuje również Wasz profil na Facebooku zatytułowany „Mój pierwszy kwadrat”. Są to głównie oferty oraz inspiracje dla młodych osób, które planują kupić mieszkanie w Trójmieście. Czy jest to profil przeznaczony tylko dla mieszkańców Trójmiasta?

PH: Pepper House działa póki co tylko w Trójmieście i okolicach. Stąd wiele tematów zarówno na blogu jak i FB dotyczy naszego regionu, ale wiemy że również osoby spoza Pomorza znajdują u nas ważne dla siebie informacje, porady prawne itp. Klienci naszego biura doceniają to, że nasz blog porusza tematy również lokalne, często ich bezpośrednio dotyczące jak np. nowa linia tramwajowa czy plan budowy centrum handlowego. To wszystko ma wpływ na lokalny rynek nieruchomości i trzeba to wiedzieć.

pepperhouse_team.png

BF: Na Waszym profilu zgromadziliście ponad 1600 like’ów, częste polubienia wpisów oraz komentarze. Czy to dla Was rodzaj dodatkowej nagrody za pracę związaną z edukacją klientów? A to może motywacja do dalszych zmagań na rynku nieruchomości?

PH: To przede wszystkim potwierdzenie, że mimo naszego krótkiego stażu, staliśmy się jednym z najbardziej rozpoznawalnych biur nieruchomości w Trójmieście. To nas utwierdza w przekonaniu, że wybraliśmy odpowiedni kierunek i motywuje do podbicia kolejnych miast.

BH: Teraz tak troszkę poza tematem (z czystej ciekawości). Chciałabym zapytać, czy w przyszłości nie planujecie poszerzenia swojej oferty i podbicia kolejnych rejonów Polski? W końcu Trójmiasto macie już opanowane!

PH: Bardzo poważnie o tym myślimy. Liczę, że najbliższe miesiące dadzą odpowiedź na pytanie - co dalej?

BF: I pozostaje nam oczywiście pytanie… o to, skąd pomysł na nazwę firmy? Pepper House z logiem pikantnej papryczki chilli?!

PH: Tak, to prawda. Słyszałem to pytanie setki razy zarówno od Klientów, partnerów a także konkurencji. Dziś myślę sobie, że chyba celem naszego logo było właśnie wzbudzenie ciekawości i sprowokowanie powyższego pytania ;) A tak na poważnie. Mój wspólnik również ma na imię Piotr. Zastanawialiśmy się więc nad brandem odwołującym się do PP i jednocześnie podkreślającym nasze cechy oraz walory tworzonego przez nas biura nieruchomości takie jak: nowoczesność, odwaga, świeżość, witalność, dynamizm, ostry marketing, no i przede wszystkim gorące HOT OFERTY!

pepperhouse_chilli.png

BF: Dziękuję za rozmowę!

---

Więcej blogów firmowych o nieruchomościach możecie znaleźć w katalogu blogów, w kategorii „Nieruchomości" http://blogifirmowe.com/blogifirmowe/page/katalog-blogow/uslugi-profesjonalne/nieruchomosci

Poprzedni wpis
Następny wpis

Komentarze (3)

Adam powiedział/a:

Pepperhouse to najlepsi agenci. Współpracowałem z kilkoma agencjami ale dopiero po kontakcie z agentem Pepperhouse zrozumiałem co faktycznie zyskuje współpracując przy sprzedaży z agencją. Trzymajcie tak dalej:)

Rafał powiedział/a:

Bo ja wiem, czy to jest blog warty uwagi? Wg mnie wymaga wielu zmian w strategii, strukturze, treści. Generalnie z blogosferą firmową jest bardzo źle, przyznajmy to szczerze. To nie są blogi na miarę bloga Richarda Bransona - czyli Virgin, czy Garego Vee. Ale zmiany idą wielkimi krokami :) Serdecznie Państwa pozdrawiam! Rafał

Sarigato powiedział/a:

"Nie prowadzimy specjalnych działań marketigowych" - ale jednak jakieś prowadzą. :) Popularność bloga nie bierze się znikąd. Owszem ciekawa tematyka, ale czy taka popularna?

Aby dodać komentarz podaj dodatkowe informacje:

Popularne

Wybierz miesiąc